niedziela, 29 września 2013

TORT - WÓZ STRAŻACKI




Po pierwszym udanym torcie w kształcie auta przyszedł czas na wóz strażacki. Mając już pewne doświadczenie ze słodkimi pojazdami, tym razem poszło mi dość sprawnie i bezstresowo. Kremy zrobiłam podobnie jak ostatnio, ale dodałam maliny i całość mocno nasączyłam sokiem malinowym własnej produkcji. Myślę, że efekt zadowoliłby każdego małego pasjonata straży pożarnej;)

Zapraszam też do obejrzenia mojego drugiego tortu w kształcie wozu strażackiego TUTAJ.

Biszkopt:
  • 7 jajek
  • 1 szkl. cukru
  • 1 szkl. mąki
  • 1/3 szkl. kakao
Krem czekoladowy:
  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 350 ml śmietany kremówki 36%
Bita śmietana:
  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 6 g żelatyny
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru
  • 100 – 150 g malin
Do nasączania:
  • ¾ szkl. soku malinowego
Dekoracja:
  • 300 ml śmietany kremówki 36%
  • 5 g żelatyny
  • 1 łyżka cukru pudru
  • czerwony barwnik spożywczy
  • 6 ciastek typu delicje
  • 2 ciemne żelki

Biszkopt: Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno. Wciąż ubijając stopniowo dodajemy cukier i żółtka. Na samym końcu wsypujemy przesianą mąkę i kakao, mieszamy delikatnie szpatułką do połączenia się składników. Masę przekładamy do prostokątnej blaszki o wym. 21 x 26 cm lub podobnej z dnem wyłożonym papierem do pieczenia (boków niczym nie smarujemy). Pieczemy w piekarniku z termoobiegiem rozgrzanym do 1700C przez ok. 40 min. 

Krem czekoladowy: 250 ml śmietany podgrzewamy na małym ogniu, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy do momentu aż się rozpuści. Należy pilnować aby masa się nie zagotowała. Przestudzoną masę chłodzimy w lodówce przez 2-3 godz. Po tym czasie ubijamy mikserem pozostałe 100 ml kremówki i cały czas miksując dodajemy po jeden łyżce schłodzonej masy czekoladowej, aż do powstania puszystego, jednolitego kremu.

Bita śmietana: Żelatynę rozpuszczamy w ¼ szklanki wrzącej wody, mieszamy i lekko studzimy. Śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem i wciąż ubijając wlewamy przestudzoną, ale wciąż lekko ciepłą żelatynę. 

Dekoracja: Żelatynę rozpuszczamy w ¼ szklanki wrzącej wody, mieszamy i lekko studzimy. Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na sztywno i wciąż ubijając wlewamy przestudzoną, ale wciąż lekko ciepłą żelatynę. 1/3 część masy odkładamy do oddzielnej miseczki, a do pozostałej części dodajemy czerwony barwnik. Mieszamy. 

Wykonanie: Biszkopt kroimy na 3 prostokąty o różnej długości (jak na zdjęciu poniżej). Najmniejszy z nich ścinamy lekko ukośnie, aby tworzył zgrabny przód wozu. Największy prostokąt kroimy w poprzek na 3 części, a dwa pozostałe na 2. Każdy płat ciasta nasączamy sokiem malinowym. Pierwszy duży prostokąt kładziemy na tacy, smarujemy ¾ części kremu czekoladowego, przykrywamy drugim dużym prostokątem i smarujemy ¾ części bitej śmietany. Układamy na niej ¾ malin otworkami do góry, lekko wciskając je w śmietanę. Przykrywamy trzecim dużym prostokątem, który smarujemy pozostałym kremem czekoladowym. Na przedzie auta układamy poprzecznie dolną część najmniejszego prostokąta, a wzdłuż po środku pierwszą część średniego. Smarujemy pozostałą bitą śmietaną, w którą ponownie wciskamy maliny. Przykrywami ostatnimi częściami ciasta.

Dekoracja: Cały tort smarujemy śmietaną w czerwonym kolorze. Szyby, drabinkę, węże i napisy dekoracyjne wykonujemy kolorem białym. Jako koła przyklejamy  delicje, a jako światła górne dwa ciemne żelki. Chłodzimy w lodówce.




9 komentarzy:

  1. Śliczny ten tort i bardzo pomysłowy, jakbym byłą chłopcem to chiałabym taki dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie popełniłam tort samochód (akurat dzisiaj dodałam wpis), na wóz strażacki może kiedyś przyjdzie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam pytanie, jakiego rozmiaru blaszkę użyła Pani do upieczenia tego biszkoptu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już doczytałam :)

      Usuń
  4. A jeśli nie mam termoobiegu w swoim piekarniku, to w jakiej temperaturze i ile minut powinnam piec biszkopt? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez termoobiegu piekarnik rozgrzewamy zawsze o 20 stopni więcej, więc w tym przypadku do 190. Czas pieczenia pozostaje taki sam.

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za odpowiedź :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anita - mama Witka - 5 urodziny :) Robię! :D Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń