wtorek, 9 lutego 2016

SAŁATKA ŚLEDZIOWA Z ŻURAWINĄ




Sałatkę śledziową z żurawiną jadłam kiedyś na Wigilii u siostry. Bardzo mi smakowała, więc długo męczyłam ją o przepis, który gdzieś się niestety zapodział. Połączyłam więc żurawinę z najprostszą kombinacją śledziową i mam własną wersję. Jeśli wydaje wam się, że słodka żurawina nie pasuje do słonego śledzia, koniecznie spróbujcie tej sałatki. Smak jest zaskakujący!

  • 6 płatów śledziowych typu matias
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 6 jajek na twardo
  • 3 ogórki kiszone lub konserwowe
  • 1 mała puszka groszku konserwowego
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki majonezu
  • pieprz czarny mielony

Śledzie moczymy w zimnej wodzie lub mleku, aby pozbyć się nadmiaru soli. Odcedzamy, suszymy i kroimy w średnią kostkę.
Żurawinę zalewamy szklanką wrzącej wody, aby zmiękła. Po ok. 5 – 10 minutach odcedzamy.
Groszek odsączamy. Jajka i ogórki kroimy w drobną kostkę.
Wszystkie składniki łączymy, dodajemy kwaśną śmietanę i majonez oraz szczyptę pieprzu. Mieszamy i odstawiamy sałatkę do lodówki na 2 – 3 godziny, aby wszystkie smaki się przegryzły. Gotową sałatkę można posypać płatkami suszonej żurawiny.

środa, 3 lutego 2016

PĄCZKI MIGDAŁOWE




Miałam ochotę upiec w tym roku jakieś nowe pączki. Ciekawą propozycję wypatrzyłam w gazetce promocyjnej jednej z sieci handlowych i na jej podstawie zmodyfikowałam przepis na nasze ulubione tradycyjne pączki. Różnią się głównie dodatkiem mielonych migdałów do masy, co zdecydowanie zmienia ich smak. Nadziałam je konfiturą różaną i dodatkowo posypałam siekanymi migdałami, dzięki czemu mamy też fajny element chrupiący. Mam wrażenie, że wyrastają troszkę mniej od tradycyjnych, głębiej zatapiają się też w czasie smażenia w oleju, przez co nie mają tradycyjnego złotego pierścienia. Za to smakowo bardzo nam odpowiadają. Polecam i biegnę po następnego pączusia! 

Składniki na ok. 25 sztuk:
  • 500 g mąki tortowej
  • 6 żółtek
  • 50 g świeżych lub 25 g suchych drożdży
  • 250 ml mleka
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 50 g masła
  • 25 g cukru (2 łyżki)
  • 1 łyżka spirytusu
Dodatkowo:
  • tłuszcz do głębokiego smażenia
  • konfitura do nadziewania
  • siekane migdały do dekoracji
  • cukier puder na lukier

Świeże drożdże rozcieramy z 1 łyżką cukru i ¼ szklanki letniego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy rozczyn drożdżowy lub suche drożdże, żółtka, pozostały cukier i mleko, zmielone migdały i spirytus. Mieszamy i dodajemy roztopione i lekko przestudzone masło. Zagniatamy do momentu aż ciasto zrobi się miękkie i gładkie. Formujemy je w kulę, wkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość wykładamy je na stolnicę oprószoną mąką, lekko zagniatamy i rozwałkowujemy na grubość ok. 1-1,5 cm. Szklanką o średnicy 6 – 7 cm wykrawamy kółka. Przekładamy je na blat lekko oprószony mąką i przykrywamy ściereczką na około 30 min.
Kiedy pączki wyrosną, w szerokim garnku rozgrzewamy olej. Wkładamy pączki i smażymy na złoto-brązowo z obu stron. Temperaturę oleju należy kontrolować na bieżąco – w zbyt gorącym będą się szybko przypalały i pozostaną surowe w środku, natomiast w zbyt niskiej za bardzo nasiąkną tłuszczem. Wyjmujemy i odsączamy na papierowym ręczniku.
Gorące pączki nadziewamy ulubioną konfiturą (np. różaną) przy użyciu długiej tylki do nadziewania. Jeśli takiej nie posiadamy konfiturę możemy nałożyć również przed pieczeniem na wycięte krążki ciasta, zwracając uwagę aby dobrze je posklejać.
Po nadziewaniu pączki lukrujemy. Cukier puder (zużyłam około 1,5 szklanki) mieszamy z kilkoma łyżkami gorącej wody i smarujemy nim wciąż ciepłe pączki. Posypujemy siekanymi migdałami i odstawiamy do przestudzenia.

poniedziałek, 1 lutego 2016

RÓŻE KARNAWAŁOWE




Róże karnawałowe to nic innego jak znane wszystkim faworki, w nieco bardziej fantazyjnym kształcie. Wykonuje się je dokładnie z tego samego ciasta, a ich lepienie jest proste i zabawne, choć wyglądają na bardzo pracochłonne. Dobrze napowietrzone ciasto jest pysznie lekkie i kruchutkie. Podawane koniecznie z czerwonym akcentem pięknie udekorują każdy karnawałowy stół. 

Składniki na 16 – 18 sztuk:
  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • ¾ szklanki gęstej, kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • 3 duże lub 4 małe żółtka
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1 białko do sklejania
  • olej do smażenia
  • cukier puder do oprószenia
  • czerwona galaretka lub wiśnie kandyzowane

Mąkę przesiewamy, dodajemy szczyptę soli, śmietanę, żółtka i spirytus. Zagniatamy dość zwarte, ale elastyczne ciasto. Zagniatając, staramy się wtłoczyć w nie jak najwięcej powietrza. Można też, tak jak przy faworkach, poobijać je wałkiem. Gotowe ciasto owinięte foliowym woreczkiem wkładamy na 30 – 60 minut do lodówki. Schłodzone ciasto w całości lub w dwóch porcjach bardzo cienko rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką. Wycinamy równą ilość krążków w trzech wielkościach, np. 8 cm, 6 cm i 4 cm. Dwa większe krążki nacinamy naokoło nożem lub radełkiem w 6 miejscach, a najmniejszy w 4. Środek największego krążka smarujemy odrobiną roztrzepanego białka, układamy średni krążek i również smarujemy jego środek odrobiną białka (najłatwiej zrobić to po prostu palcem). Od góry układamy najmniejszy krążek i dokładnie po środku dość mocno dociskamy palcem, aby wszystkie krążki się zlepiły. Ciastka wkładamy do gorącego oleju najmniejszym krążkiem do dołu. Smażymy na złoty kolor, przekręcając je w międzyczasie na drugą stronę. Wyjmujemy z oleju i odsączamy na papierowym ręczniku. Po przestygnięciu różyczki sowicie oprószamy cukrem pudrem i dekorujemy kulkami z czerwonej galaretki lub kandyzowanymi wiśniami. 




niedziela, 31 stycznia 2016

MARMURKOWY BLOK DROBIOWY Z SZYNKOWARA




O tym, że domowa wędlina jest zdrowsza od tej ze sklepu, nie trzeba nikogo przekonywać. Z myślą o rozszerzeniu repertuaru domowych wyrobów nabyłam szynkowar. Urządzenie niedrogie, proste w obsłudze, a wędlinki wychodzą pyszne. Na bazie przepisów dołączonym do szynkowara komponuję własne smaki, tak aby cała rodzinka była zadowolona. Jako że domowe wędliny przygotowuję w niewielkich ilościach, do bezpośredniego spożycia, zrezygnowałam ze stosowania peklosoli (która bądź co bądź jest konserwantem), dzięki czemu skracam nieco czas produkcji. Blok drobiowy z piersi i podudzi bardzo nam smakuje, a kolorki, nawet bez peklosoli, są zachęcające.

  • 500 g piersi z kurczaka
  • 500 g podudzi z kurczaka (waga bez kości i skóry)
  • 1 ½ łyżeczki soli
  • ½ łyżeczki pieprzu ziołowego
  • ¼ łyżeczki pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki            
  • ½ łyżeczki cukru pudru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 100 ml zimnej wody

Piersi z kurczaka kroimy w drobną kostkę i odstawiamy.
Mięso z podudzi kurczaka mielimy na drobnych oczkach maszynki do mięsa. Łączymy z pokrojonym mięsem z piersi. Dodajemy sól, pieprz ziołowy i czarny, paprykę, cukier puder, żelatynę i wodę. Masę dość długo i intensywnie wyrabiamy, do momentu, aż stanie się bardzo klejąca i zwarta.
Do szynkowara wkładamy woreczek i napełniamy go masą mięsną, dobrze ugniatając. Woreczek zawiązujemy, szynkowar zamykamy i wkładamy do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie szynkowar wstawiamy do dużego garnka, zalewamy wodą, tak aby sięgała nieco ponad poziom mięsa, podgrzewamy wodę do temperatury ok. 800C i parzymy mięso 1,5 godziny. Szynkowar wyjmujemy, chłodzimy i wstawiamy do lodówki na minimum 5 – 6 godzin, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie wędlinę wyjmujemy z szynkowara, kroimy w cienkie plasterki i serwujemy.

środa, 27 stycznia 2016

RURKI Z KREMEM




Delikatne, kruche rurki z pysznym kremem budyniowym (takim jak do karpatki) uwiodą każdego. Ciasto najlepiej zrobić dzień wcześniej i przez noc przechować w lodówce, a kremem nadziać dopiero tuż przed podaniem, aby rurki nie zmiękły i nie straciły kruchości. Puste rurki, bez nadzienia można przechowywać do kilku dni w zamkniętym pojemniku. Świetne będą też z bitą śmietaną lub innym, ulubionym kremem. Z tej porcji otrzymamy od 40 do 65 rurek w zależności od ich wielkości (mam dwa komplety metalowych rurek o długości 9 cm i 12 cm). Bazowy przepis na ciasto pochodzi stąd.

Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 250 g masła lub margaryny
  • 250 g gęstej, kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  • masło do smarowania rurek
  • cukier do obtoczenia rurek
Krem:
  • 2 szklanki mleka (500 ml)
  • ¼ szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy (16g)
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 200 g masła

Ciasto: Mąkę przesiewamy, dodajemy szczyptę soli, zimne, posiekane masło i kwaśną śmietanę. Zagniatamy zwarte i gładkie ciasto, formujemy je w kulę i wkładamy do foliowego woreczka. Chłodzimy w lodówce przez minimum 1 godzinę, a najlepiej przez całą noc.
Metalowe rurki smarujemy rozpuszczonym masłem. Schłodzone ciasto dzielimy na 2 – 3 porcje i rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką na kształt prostokąta o grubość ok. 2 mm. Z ciasta wycinamy paski o szerokości 1,5 cm i długości 25 – 35 cm w zależności od długości metalowych rurek. Paski nawijamy na zakładkę zaczynając od węższego końca rurki, delikatnie dociskając końcówkę. Jedną stronę rurki obtaczamy w cukrze i układamy na blaszce wyłożonej papierem lub matą do pieczenia, stroną w cukrze do góry. Pieczemy 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 2000C, do momentu, aż rurki lekko się zezłocą. Lekko studzimy i delikatnie ściągamy z metalowych rurek. 

Krem: Szklankę mleka miksujemy z cukrem, cukrem waniliowym, żółtkami oraz obiema mąkami. Drugą szklankę mleka zagotowujemy i energicznie mieszając wlewamy masę żółtkową. Zmniejszamy ogień i mieszając gotujemy do momentu aż masa zgęstniej. Studzimy. Miękkie masło miksujemy dodając po łyżce zimnego budyniu. Rurki napełniamy kremem przy pomocy rękawa cukierniczego tuż przed podaniem, aby nie zmiękły.