piątek, 6 listopada 2015

SERNIK NOWOJORSKI




Sernik nowojorski znalazłam u Nigelli Lawson w mojej ulubionej pozycji „Jak być domową boginią”. Już od dawna planowałam zmierzyć się z pieczeniem serników w kąpieli wodnej, więc ten wydał mi się w sam raz na mój debit. Wykonanie jest szybkie i przyjemne, a największą trudność dla osoby początkującej w tej materii jest dokładne i szczelne owinięcie tortownicy folią aluminiową. Sernik udał się idealnie. Aksamitny w strukturze, z równiutką, złocistobrązową górą. W smaku delikatny, z lekko wyczuwalnym aromatem cytryny. Świetnie się kroi i najlepiej smakuje po schłodzeniu, więc koniecznie pieczemy go dzień przed podaniem. Przepis nieznacznie zmodyfikowałam, trzymając się jednak głównych wytycznych, aby nie zatracić nowojorskiego charakteru. Użyłam dość rzadkiego, mielonego twarogu z wiaderka, który przez 2 czy 3 godziny odsączałam na sicie wyłożonym gazą. W ten sposób z 1 kg twarogu uzyskałam 800 g, które idealnie pasowało mi do pozostałych proporcji. Chętnie będę wracać do tego sernika, bo smakował całej rodzinie. Najpierw jednak upiekę mu do pary podobny sernik londyński. Już nie mogę się doczekać!

Składniki na tortownicę o średnicy 21 – 22 cm

Spód:
  • 200 g herbatników
  • 100 g rozpuszczonego masła
Sernik:
  • 800 g mielonego twarogu na sernik
  • 1 szklanka cukru
  • 5 jajek
  • 150 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 150 ml gęstej, kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • aromat waniliowy lub migdałowy
  • cukier puder do oprószenia

Spód: Herbatniki drobno kruszymy (najlepiej w malakserze) i mieszamy z roztopionym masłem. Dno tortownicy o średnicy 21 – 22 cm wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem. Wysypujemy masę ciasteczkową i mocno ją ugniatając wyrównujemy powierzchnię. Wstawiamy do lodówki na 30 minut. 

Sernik: Jajka miksujemy z cukrem. Cały czas miksując dodajemy po łyżce twarogu, a następnie obie śmietany, mąkę ziemniaczaną, skórkę z cytryny oraz kilka kropel aromatu. 

Tortownicę ze schłodzonym spodem miasteczkowym wyjmujemy z lodówki i owijamy długim kawałkiem mocnej folii aluminiowej, tak aby szczelnie okrywała dno i boki. Czynność powtarzamy z drugim kawałkiem folii, aby całkowicie uszczelnić formę z zewnątrz. Na spód miasteczkowy wylewamy masę serową. Tak przygotowaną tortownicę wstawiamy do większej blaszki lub naczynia żaroodpornego i napełniamy je wrzącą wodą do połowy wysokości blaszki. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 1700C (bez termoobiegu) i pieczemy 60 minut, do momentu aż wierzch zrobi się złocistobrązowy. Po tym czasie piekarnik wyłączamy, a sernik, bez otwierania drzwiczek, zostawiamy w środku na kolejne 2 godziny. Po tym czasie piekarnik otwieramy i czekamy aż sernik całkowicie ostygnie. Zimny sernik wstawiamy do lodówki. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

2 komentarze:

  1. Koniecznie muszę wypróbować!
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://ogrodekzaoknem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń