piątek, 12 lutego 2016

BEZY KOKOSOWE / KOKOSANKI NA BIAŁKACH




Po tłustym czwartku zawsze zostaje nam dużo białek, które mrożę, a potem stopniowo wykorzystuję. Jednym z moich pomysłów są kokosowe bezy, lub kokosanki, jak kto woli. Małe, słodkie i kruche, do wykonania w kilka chwil. U nas znikają w mgnieniu oka!
Po inne propozycje na wykorzystanie białek zapraszam tutaj.

Składniki na ok. 30 - 35 bezów (1 duża blacha)
  • 3 białka
  • szczypta soli
  • 150 g cukru pudru (1 szklanka)
  • 100 g wiórków kokosowych (1 szklanka)

Białka ze szczyptą soli ubijamy na bardzo sztywną i lśniącą pianę. Nadal ubijając stopniowo, po jednej łyżce, dodajemy cukier puder. Na koniec wsypujemy wiórki kokosowe i całość mieszamy delikatnie przy pomocy szpatułki, tak aby piana nie opadła. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką i na blachę wyłożoną matą lub papierem do pieczenia wyciskamy niewielkie beziki. Masę możemy wykładać również przy pomocy małej łyżeczki formując niewielkie kopczyki.
Piekarniki z termoobiegiem rozgrzewamy do 1100C (bez termoobiegu do 1300C) i wkładamy bezy na 60 minut. Po tym czasie ostrożnie sprawdzamy stopień wysuszenia. Jeśli od spodu nadal będą klejące zwiększamy temperaturę do 1500C i dosuszamy jeszcze w miarę potrzeb przez 15 lub 20 minut. Beziki powinny być twarde i bardzo kruche.

wtorek, 9 lutego 2016

SAŁATKA ŚLEDZIOWA Z ŻURAWINĄ




Sałatkę śledziową z żurawiną jadłam kiedyś na Wigilii u siostry. Bardzo mi smakowała, więc długo męczyłam ją o przepis, który gdzieś się niestety zapodział. Połączyłam więc żurawinę z najprostszą kombinacją śledziową i mam własną wersję. Jeśli wydaje wam się, że słodka żurawina nie pasuje do słonego śledzia, koniecznie spróbujcie tej sałatki. Smak jest zaskakujący!

  • 6 płatów śledziowych typu matias
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 6 jajek na twardo
  • 3 ogórki kiszone lub konserwowe
  • 1 mała puszka groszku konserwowego
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki majonezu
  • pieprz czarny mielony

Śledzie moczymy w zimnej wodzie lub mleku, aby pozbyć się nadmiaru soli. Odcedzamy, suszymy i kroimy w średnią kostkę.
Żurawinę zalewamy szklanką wrzącej wody, aby zmiękła. Po ok. 5 – 10 minutach odcedzamy.
Groszek odsączamy. Jajka i ogórki kroimy w drobną kostkę.
Wszystkie składniki łączymy, dodajemy kwaśną śmietanę i majonez oraz szczyptę pieprzu. Mieszamy i odstawiamy sałatkę do lodówki na 2 – 3 godziny, aby wszystkie smaki się przegryzły. Gotową sałatkę można posypać płatkami suszonej żurawiny.

środa, 3 lutego 2016

PĄCZKI MIGDAŁOWE




Miałam ochotę upiec w tym roku jakieś nowe pączki. Ciekawą propozycję wypatrzyłam w gazetce promocyjnej jednej z sieci handlowych i na jej podstawie zmodyfikowałam przepis na nasze ulubione tradycyjne pączki. Różnią się głównie dodatkiem mielonych migdałów do masy, co zdecydowanie zmienia ich smak. Nadziałam je konfiturą różaną i dodatkowo posypałam siekanymi migdałami, dzięki czemu mamy też fajny element chrupiący. Mam wrażenie, że wyrastają troszkę mniej od tradycyjnych, głębiej zatapiają się też w czasie smażenia w oleju, przez co nie mają tradycyjnego złotego pierścienia. Za to smakowo bardzo nam odpowiadają. Polecam i biegnę po następnego pączusia! 

Składniki na ok. 25 sztuk:
  • 500 g mąki tortowej
  • 6 żółtek
  • 50 g świeżych lub 25 g suchych drożdży
  • 250 ml mleka
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 50 g masła
  • 25 g cukru (2 łyżki)
  • 1 łyżka spirytusu
Dodatkowo:
  • tłuszcz do głębokiego smażenia
  • konfitura do nadziewania
  • siekane migdały do dekoracji
  • cukier puder na lukier

Świeże drożdże rozcieramy z 1 łyżką cukru i ¼ szklanki letniego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy rozczyn drożdżowy lub suche drożdże, żółtka, pozostały cukier i mleko, zmielone migdały i spirytus. Mieszamy i dodajemy roztopione i lekko przestudzone masło. Zagniatamy do momentu aż ciasto zrobi się miękkie i gładkie. Formujemy je w kulę, wkładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość wykładamy je na stolnicę oprószoną mąką, lekko zagniatamy i rozwałkowujemy na grubość ok. 1-1,5 cm. Szklanką o średnicy 6 – 7 cm wykrawamy kółka. Przekładamy je na blat lekko oprószony mąką i przykrywamy ściereczką na około 30 min.
Kiedy pączki wyrosną, w szerokim garnku rozgrzewamy olej. Wkładamy pączki i smażymy na złoto-brązowo z obu stron. Temperaturę oleju należy kontrolować na bieżąco – w zbyt gorącym będą się szybko przypalały i pozostaną surowe w środku, natomiast w zbyt niskiej za bardzo nasiąkną tłuszczem. Wyjmujemy i odsączamy na papierowym ręczniku.
Gorące pączki nadziewamy ulubioną konfiturą (np. różaną) przy użyciu długiej tylki do nadziewania. Jeśli takiej nie posiadamy konfiturę możemy nałożyć również przed pieczeniem na wycięte krążki ciasta, zwracając uwagę aby dobrze je posklejać.
Po nadziewaniu pączki lukrujemy. Cukier puder (zużyłam około 1,5 szklanki) mieszamy z kilkoma łyżkami gorącej wody i smarujemy nim wciąż ciepłe pączki. Posypujemy siekanymi migdałami i odstawiamy do przestudzenia.

poniedziałek, 1 lutego 2016

RÓŻE KARNAWAŁOWE




Róże karnawałowe to nic innego jak znane wszystkim faworki, w nieco bardziej fantazyjnym kształcie. Wykonuje się je dokładnie z tego samego ciasta, a ich lepienie jest proste i zabawne, choć wyglądają na bardzo pracochłonne. Dobrze napowietrzone ciasto jest pysznie lekkie i kruchutkie. Podawane koniecznie z czerwonym akcentem pięknie udekorują każdy karnawałowy stół. 

Składniki na 16 – 18 sztuk:
  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • ¾ szklanki gęstej, kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • 3 duże lub 4 małe żółtka
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1 białko do sklejania
  • olej do smażenia
  • cukier puder do oprószenia
  • czerwona galaretka lub wiśnie kandyzowane

Mąkę przesiewamy, dodajemy szczyptę soli, śmietanę, żółtka i spirytus. Zagniatamy dość zwarte, ale elastyczne ciasto. Zagniatając, staramy się wtłoczyć w nie jak najwięcej powietrza. Można też, tak jak przy faworkach, poobijać je wałkiem. Gotowe ciasto owinięte foliowym woreczkiem wkładamy na 30 – 60 minut do lodówki. Schłodzone ciasto w całości lub w dwóch porcjach bardzo cienko rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką. Wycinamy równą ilość krążków w trzech wielkościach, np. 8 cm, 6 cm i 4 cm. Dwa większe krążki nacinamy naokoło nożem lub radełkiem w 6 miejscach, a najmniejszy w 4. Środek największego krążka smarujemy odrobiną roztrzepanego białka, układamy średni krążek i również smarujemy jego środek odrobiną białka (najłatwiej zrobić to po prostu palcem). Od góry układamy najmniejszy krążek i dokładnie po środku dość mocno dociskamy palcem, aby wszystkie krążki się zlepiły. Ciastka wkładamy do gorącego oleju najmniejszym krążkiem do dołu. Smażymy na złoty kolor, przekręcając je w międzyczasie na drugą stronę. Wyjmujemy z oleju i odsączamy na papierowym ręczniku. Po przestygnięciu różyczki sowicie oprószamy cukrem pudrem i dekorujemy kulkami z czerwonej galaretki lub kandyzowanymi wiśniami. 




niedziela, 31 stycznia 2016

MARMURKOWY BLOK DROBIOWY Z SZYNKOWARA




O tym, że domowa wędlina jest zdrowsza od tej ze sklepu, nie trzeba nikogo przekonywać. Z myślą o rozszerzeniu repertuaru domowych wyrobów nabyłam szynkowar. Urządzenie niedrogie, proste w obsłudze, a wędlinki wychodzą pyszne. Na bazie przepisów dołączonym do szynkowara komponuję własne smaki, tak aby cała rodzinka była zadowolona. Jako że domowe wędliny przygotowuję w niewielkich ilościach, do bezpośredniego spożycia, zrezygnowałam ze stosowania peklosoli (która bądź co bądź jest konserwantem), dzięki czemu skracam nieco czas produkcji. Blok drobiowy z piersi i podudzi bardzo nam smakuje, a kolorki, nawet bez peklosoli, są zachęcające.

  • 500 g piersi z kurczaka
  • 500 g podudzi z kurczaka (waga bez kości i skóry)
  • 1 ½ łyżeczki soli
  • ½ łyżeczki pieprzu ziołowego
  • ¼ łyżeczki pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki            
  • ½ łyżeczki cukru pudru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 100 ml zimnej wody

Piersi z kurczaka kroimy w drobną kostkę i odstawiamy.
Mięso z podudzi kurczaka mielimy na drobnych oczkach maszynki do mięsa. Łączymy z pokrojonym mięsem z piersi. Dodajemy sól, pieprz ziołowy i czarny, paprykę, cukier puder, żelatynę i wodę. Masę dość długo i intensywnie wyrabiamy, do momentu, aż stanie się bardzo klejąca i zwarta.
Do szynkowara wkładamy woreczek i napełniamy go masą mięsną, dobrze ugniatając. Woreczek zawiązujemy, szynkowar zamykamy i wkładamy do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie szynkowar wstawiamy do dużego garnka, zalewamy wodą, tak aby sięgała nieco ponad poziom mięsa, podgrzewamy wodę do temperatury ok. 800C i parzymy mięso 1,5 godziny. Szynkowar wyjmujemy, chłodzimy i wstawiamy do lodówki na minimum 5 – 6 godzin, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie wędlinę wyjmujemy z szynkowara, kroimy w cienkie plasterki i serwujemy.